Tego dnia zostałam osobą odpowiedzialną za to, czego nie zapamięta mała Marysia, a o co będzie jedynie mogła dopytywać rodziców. Mam nadzieję, że z pomocą przyjdą zdjęcia. Spoglądałam na całe to wydarzenie przez obiektyw aparatu i dla mnie był to dzień słońca i ważnych wydarzeń w życiu całej rodziny. Najbardziej jednak w pamięci utkwiło mi to miejsce - restauracja na wzgórzu U Ziyada i ten widok z tarasu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz