
Bałam się kolejnego rażącego słońcem dnia i przepalonych promieniami zdjęć, jednak pogoda była łaskawa, wręcz idealna. Kesje poznałam wcześniej podczas akcji z HelloBeauty, tym razem zaowocowało to kwiatowym popołudniem z aparatem. Było śmiesznie, spontanicznie i dosyć różowo. Początkowe "nie wiem, nie umiem" odfrunęły razem z wiatrem, a Kesja coraz śmielej i jednocześnie naturalniej spoglądała w obiektyw. Mam nadzieję, że na zdjęciach nie ma Kesji przekonanej, że "nie wie, nie umie" i że z zadowoleniem ogląda teraz efekty pokonania swojej niepewności.
Dziękuję!




Zdecydowanie wolę ją z warkoczami - są piękne :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia piękne :) Ale Kesja powinna częściej spoglądać w obiektyw, a nie spuszczać wzrok. Oczy ma śliczne, więc nie ma się czego wstydzić ;)
OdpowiedzUsuńTo moja "wina", uważam że to nienaturalne, gdy ktoś cały czas patrzy w obiektyw :)
UsuńAle zbyt dużo zdjęć ze spuszczonym wzrokiem też nie wygląda dobrze i naturalnie ;p
OdpowiedzUsuńprzecudowne zdjęcia, każde ma coś w sobie ♥
OdpowiedzUsuńzdjęcia w zbożu piękne!
OdpowiedzUsuń